English French German Polish Portuguese Russian Spanish

Polskie dziecko w angielskiej szkole

Email Drukuj

 

Posłanie polskiego dziecka do brytyjskiej szkoły zawsze budzi ogromne emocje u rodziców, którzy obawiają się o swoją pociechę. Bariera językowa i kulturowa jest na tyle duża, że dziecko może mieć problemy z przystosowaniem się do nowej sytuacji i miejsca. Statystyki mówią, że niektóre szkoły wcale nie ułatwiają dzieciom adaptacji w miejcowej placówce.

 

Pomocne władze

W roku szkolnym 2007/2008 zanotowano ponad 42 procentowy wzrost polskich uczniów w angielskich szkołach. W 2009 roku liczba dzieci polskiego pochodzenia w angielskich placówkach oświatowych wzrosła o 11%. Przyrost liczby polskich uczniów systematycznie i powoli postępuje. Wielka Brytania stara się także inwestować we wszelkie środki mające pomóc polskim dzieciom i ich rodzicom.

“Najlepiej taka typu pomoc wygląda na terenach zróżnicowanych narodowościowo, gdzie lokalne władze są przyzwyczajone do szybkiego dostosowywania się do potrzeb nowych mieszkańców konkretnej dzielnicy czy miasta.”- mówi Wiktor Moszczyński, były rzecznik prasowy Zjednoczenia Polskiego w Wielkiej Brytanii i członek rady szkolnej w jednej ze szkół podstawowych północnego Ealingu.

Pomoc odbywa się za pomocą zatrudniania polskich pracowników w placówkach, do których docieraja Polacy, na przykład polski członek w radzie rodziców, jako przedstawiciel polskiej diaspory, do którego rodzice mogą zwracać się z każdą prośbą i zapytaniem. Wiele placówek pomagających mieszkańcom także inwestuje w zatrudnienie polskich przedstawicieli, jako że badania wskazują, iż Polacy wciąż bardziej ufają rodakom na stanowisku niż miejscowym, głównie ze względów językowych.

W wielu szkołach powstają także programy edukacyjne, na przykład pogadanki o tolerancji lub innych kulturach mające na celu ułatwienie dzieciom zrozumienia problemu polskich dzieci w szkole brytyjskiej. Takie spotkania organizowane są także dla opiekunów i rodziców. Porusza się na nich tematy związane z psychologią, rasizmem i tolerancją, oraz wiele innych, mających pomóc rodzicom w wychowaniu dziecka w obcym kraju oraz ułatwić zrozumienie dzieci.

Odrzucony Polak mały

Wiele jest jednak problemów, o których szkoły nie mówią. Polskie dzieci mają kłopoty z posługiwaniem się w języku angielskim do tego stopnia, że nie rozumieją poleceń wydawanych przez nauczyciela, lub też nie potrafią powiedzieć co chcą zjeść w szkolnej kantynie. Nieświadomi rodzice nie zdają sobie sprawy z problemów dziecka, póki nauczyciel nie wezwie ich na rozmowę. W niektórych szkołach zdarzają się dzieci, które są przepuszczane z klasy do klasy, a nie robią żadnych postępów w nauce języka. Co z takich dzieci wyrośnie? Nie dość, że brak możliwości komunikowania się w społeczeństwie utrudni im normalne funkcjonowanie to jeszcze brak fundamentalnej wiedzy szkolnej, bo przecież nie rozumiały ani słowa z lekcji.

Temu problemowi winni są często przede wszystkim rodzice, którzy uważają, że dziecko samo nauczy się języka. Tymczasem nie każdy kilkulatek rozumie zależności językowe i nie potrafi przyswoić tej wiedzy sam. Rodzice ignorują ten problem, a to z kolei może doprowadzić dziecko nawet do depresji i problemów psychicznych, bo nie będzie potrafiło porozumiewać się z innymi. Poczucie samotności, wyalienowania i odrzucenia, które w końcu nastąpi mogą negatywnie wpłynąć na przyszłość dziecka.

Problem rodzi problem. Dzieci, które nie znają języka, odrzucane przez grupy miejscowych dzieci mogą paść ofiarami rasizmu. Nawet ze strony nauczycieli. W przepełnionych klasach, liczących nawet do 40 uczniów nauczyciel nie ma czasu dotrzeć do wszystkich, a szczególnie do tych bardziej potrzebujących, takich jak polskie dzieci. W końcu staje sie to rutyną i może zakrawać na rasizm oraz celowe niedouczenie dzieci. To oczywiście skrajny przykład, jednak rodzice powinni bacznie obserwować swoje pociechy pod tym kątem, aby nie zorientować się zbyt późno.

Dyskryminacja

Wiele jest jeszcze innych kłopotów, które może rodzić chodzenie do szkoły. Dziecko, które chodziło do szkoły w Polsce nie jest przyzwyczajone do mundurka, który w UK jest obowiązkowy w każdej szkole. Dzieci mogą mieć także problemy z odnalezieniem się w nowym systemie nauczania, choć wielu nauczycieli chwali dużą wiedzę polskich uczniów, nawet przy braku znajomości języka angielskiego. Barierę tworzy także kultura i religia rówiesników. Przez przypadek dziecko może być szykanowane przez kolegów ze względu na swoje poglądy wyniesione z domu czy kraju.

Posłanie dziecka do miejscowej szkoły jest bardzo stresujące zarówno dla samego ucznia, jak i dla jego rodziców. Często matka czy ojciec nie mają pojęcia o panujących zasadach i obawiają się o swoje dziecko. Należy więc kontrolować swoje dziecko i jego postepy w szkole. Ważne jest też, aby rodzic był w stałym kontakcie z gronem pedagogicznym, aby być na bieżąco z problemami dziecka i uniknąć nawarstwienia się ich. Pilnujmy także języka naszych pociech, bo to braki w tej kwestii rodzą największe problemy.

Andrea Dymus

Zmieniony ( Niedziela, 21. Marzec 2010 16:20 )  
Komentarze (9)
9 Poniedziałek, 20. Maj 2013 17:04
wiki
witam ja właśnie przyjechałam do Anglii i moje 6 letnie dziecko idzie do szkoły za niedługo ale jestem PRZERAŻONA tym co czytam. wcześniej miałam tysiące myśli jak sobie poradzi a teraz jeszcze muszę się bać jak będzie z rówieśnikami. czy ją zaakceptują.Nie wiem co mam powiedzieć co zrobić aby tak się nie stało?? pomóżcie...
odp
Czwartek, 30. Maj 2013 17:03
ewa
witam
moja 5 letnia córka od 13 maja uczęszcza do szkoły ,właściwie do zerówki ,przez 4 dni było ok bo była zafascynowana nowym otoczeniem -córka jest otwarta ,sprytna i odważną dziewczynka ,wiec spodziewałam się ze przejdzie to bezstresowo ,jednego dnia w szkole rodzice mogą przed lekcjami z dziećmi pobawić sie ,i właśnie tego dnia zaczęły się schody ,kiedy wychodziłam córka zaczęła płakać ze chce iść ze mną .
Mimo ze w klasie jest polka -dziewczynka która zna wcześniej ,nie jest jej łatwo .
Tego dnia ja zorientowałam sie jaki to stres dla dziecka ,żal mi jej chociaz wszyscy poważają ze przywyknie ,bariera językowa największy problem .
W tej chwili ma wolne od wtorku znowu szkoła ,strasznie boje sie tego pierwszego dnia ,chociaż córcia ma juz dwie koleżanki angielki ,kiedy jedna była nieobecna płakała ze dzieci nie chciały sie z nia bawić,,,,
smutne ,pozdrawiam ,moze w pani przypadku bedzie inaczej:)
Poniedziałek, 20. Maj 2013 18:30
Kasia
Najważniejsze aby dziecko nastąpić pozytywnie i nie dać powodu do zmartwień. Nauczyciele angielscy są bardzo pomocni i maja doświadczenie z dziećmi z rożnych krajów
Nie martw sie na zapas ! Bedzie dobrze
8 Środa, 06. Luty 2013 19:49
momo
mój syn ma 6 lat i każdego dnia jest prześladowany za język , za pochodzenie, angielskie dzieci są jak bestie małe dzieci kopia w brzuch po genitaliach , słownie dają też wyraz swojej nienawiści dokładnie wiedzą gdzie w szkole sa kamery i gdzie uważać a gdzie można kopać. 1 komentarz chyba dała anty Polka która tak nienawidzi swojego kraju że jako pierwsza uciekła a teraz jest już wielka angielka i pewnie sama dokucza polakom , nie jada nic polskiego, nie czyta polskich lektur i tylko na wakacje jedzie do polski poszpanować przed mamą i tata.
7 Poniedziałek, 10. Wrzesień 2012 18:51
sev
Odnoszę wrażenie ,że wszyscy narzekający to młode polskie rasistowskie społeczeństwo,któremu pasowałoby by Anglicy nauczyli się jez. polskiego.
Nie jest prawdą ,że Anglicy prześladują Polaków (może pojedyncze przypadki)
Ale za polską wredną rozdartą z pretensjami "mordę " Polacy dostają na całym świecie.
Może trochę pokory polaczki, bo to wy jesteście gośćmi, a zachowujecie się jak "gospodarze"
Jeśli Polacy są tak mądrzy ,to dlaczego jadą do "głupiego kraju "?
Mądrość nie mierzy się niewyparzonym pyskiem,lecz dobrobytem.
Chyba nie mamy się czym szczycić, skoro musieliśmy wyjechać "za chlebem"
Przemyślcie to
6 Wtorek, 07. Sierpień 2012 21:53
Dominika
Sama prawda ja tez mieszkam w anglii od 2 lat i tez sie smieja ze mnie i mojej kolezanki to jest straszne. A po ile macie lat?
5 Piątek, 11. Maj 2012 12:10
michael
czy mlodrzy polak w angielskiej szkole tym szybsiej nauczy sie jezyka angielskiego nirz dorosla osoba. jednak gdy polak zaczyna uczyc sie angielskiego powoli zapomina jezyk polski.
w angli nieurzywaja memtody kucie ale z roku na rok podwyrzaja levele.
4 Środa, 15. Luty 2012 19:27
Adam
Chodzę do szkoły w Birmingham od 2 lat. Angole naśmiewają się z mojego akcentu, chociaż język znam dobrze. Kilka razy zostałem pobity za "polski ryj" a jak któregoś dnia odpłaciłem im tym samym dyrektor szkoły wezwał rodziców i przedstawił mnie jako największego huligana w szkole, tylko dlatego że jestem polakiem. Nie mam żadnych przyjaciół chociaż w polsce byłem bardzo lubiany. Ostatnio ukradziono mi buty a jak nauczyciel zobaczył mnie bez butów i powiedziałem mu co się stało on to skwitował krótko: "to nie polska, tutaj się chodzi w butach". Moje życie jako polaka w angielskiej szkole jest koszmarem!
Piątek, 11. Maj 2012 11:53
Danuta
w polsce niemialam durzo kolerzanek i kolegow i nato nienarzekalam poniewarz niekture osoby tylko udawaly ze sa kumplami. mieszkam w angli od 4 lat,ale karzdy mnie traktuje jak odmienca i mysli ze jestem glupia jak but. powoli zapominam jezyk ojczyzny . rozumiem angielski na B ale wiekszosc anglikow mysli ze ja go wogule nierozumiem i traktuja mnie jak bobasa,muwia co ja mam robic na lekcji ajak cos powiem to odrazu sie ze mna sprzeczaja. wkurza mnie to potwornie i czasami chce komus wybic zeby z czaszki. mam nadzieje ze pewnego dnia sie odwdziecze tym bahorom za to ze mnie nie maja zadnych dobrych manier ani szacunku do imigrantow
Czwartek, 01. Marzec 2012 14:43
ewa
A co na to Twoi rodzice,bo ja jestem mamą Marka i chodzi do 6 klasy w Anglii i wydaje mi się,że również cierpi tak jak Ty,więc chcę stąd wyjechać z tego powodu.Nie wydaje mi się żeby polskie dzieci mogly tu być szczęśliwe kiedykolwiek.Jak myślisz?
3 Poniedziałek, 18. Lipiec 2011 11:55
Miro
Nie wiem jak to jest w angli ale ja mam szanse chodzic do szkockiej szkoly takiego gimnazjum, z moim ang. jest zle pochodze z blokowiska a tam to dzieci sa bogate ale moja ciocia u ktorej bym mieszkal doraobiła się tam czegoś i mam pytanki tak zle jest w tych szkolach ang. bo jak taak to i tak tam pojade tylko niewiem czy mam sie uczyć sztuk walki bo fudżitsu mam opanowane niedam sobie żeby jakis angol się zemnie naśmiwał bo wpierdole i tyle niebede patrzał czy by to był sam monarcha
..
2 Środa, 09. Marzec 2011 17:56
Dominika
Komentarz na górze bardzo dobrze napisane. Ja teraz zaczełam chodzic tu w angli do szkoly mieszkam po za londynem i jets strasznie. nie mam sie z kim kolegowac przez całe przerwy chodzę sama:( I angole pytają dlaczego tu przyjechałam a jak bardzo słabo mówie po angielsku i nawet nie wiem jak im odpowiedzieć!!
Czwartek, 10. Marzec 2011 10:40
admin_stachoo

Zapytanie "dlaczego tu przyjechałaś?" skwituj staropolskim HUJ CI W DUPE i niech się Angole martwią co to znaczy.
1 Środa, 13. Październik 2010 14:32
Nie prawda
Gówno prawda proszę panią. Wie pani jak nam uczniom jest cieżko kiedy ci zasrani pierdoleni w dupę Anglicy wyzywają nas od "polish bastard" (polska kurwa) i inne rasistowskie docinki. Pani nie chodziła tutaj do szkoły w angli to nigdy pani nie będzie wiedziała.

PS. Nie pisz jak nie wiesz 8/10 rodziców dzieci w latach szkolnych tez nie rozumieją angielskiego wiec jak maja sprawdzić czy się dobrze uczy czy coś hm?

Dodaj komentarz

Twoje imię:
Temat:
Komentarz:

Rozmowy do Polski , internet w UK, studia w UK, rozrywka w UK, polskie imprezy, kariera w Anglii, prowadzenie dzialalnosci, polacy w UK, podatki w Anglii, praca w UK, mieszkania w UK, wydarzenia w Anglii, motoryzacja w UK, prawo w Anglii, zdrowie w UK, ogloszenia w UK, uslugi w UK, nauka angielskiego w Anglii, polacy w UK, porównanie kont w Wielkiej Brytanii, przelewy w Anglii, dostawcy internetu na wyspach, finanse w UK